Czas trwania obowiązku alimentacyjnego rozwiedzionych małżonków (wyrok TK)

December 29th, 2006

Wyrokiem z dnia 11 kwietnia 2006 roku, sygn. akt SK 57/04 Trybunał Konstytucyjny orzekł iż:

Art. 60 § 3 ustawy z dnia 25 lutego 1964 r. – Kodeks rodzinny i opiekuńczy (Dz. U. Nr 9, poz. 59 ze zm.) w zakresie, w jakim stanowi, że wynikający z art. 60 § 1 tego kodeksu obowiązek dostarczania przez rozwiedzionego małżonka, który został uznany za winnego rozkładu pożycia, środków utrzymania drugiemu rozwiedzionemu małżonkowi, nie wygasa wskutek upływu czasu, jest zgodny z art. 64 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej i z nakazem urzeczywistniania zasad sprawiedliwości społecznej wyrażonym w art. 2 Konstytucji.

Poniżej publikujemy najważniejsze tezy wyroku.

Przystąpienie do merytorycznej oceny postawionych w skardze zarzutów wymaga dokładnego określenia przedmiotu niniejszego postępowania. Z treści skargi konstytucyjnej wyraźnie wynika, że skarżący kwestionuje tylko niektóre normy wynikające z art. 60 § 1 i 3 k.r.o. Wskazuje mianowicie nałożenie na małżonka, który został uznany za winnego rozkładu pożycia małżeńskiego, obowiązku alimentacyjnego nieograniczonego w czasie. Zgodnie z kwestionowanym w skardze unormowaniem jedynym zdarzeniem, które skutkuje wygaśnięciem tego obowiązku, jest zawarcie nowego związku małżeńskiego przez „rozwiedzionego małżonka, który nie został uznany za winnego rozkładu pożycia”. Poza zakresem skargi pozostaje zatem problem obowiązku alimentacyjnego rozwiedzionych małżonków, którzy nie zostali uznani za winnych rozkładu pożycia, oraz problem zawarcia nowego małżeństwa jako zdarzenia powodującego wygaśnięcie obowiązku alimentacyjnego wobec byłego małżonka niezależnie od okresu, który upłynął od orzeczenia rozwodu, a także problem stosowania art. 60 k.r.o. w razie unieważnienia małżeństwa (art. 21 k.r.o.) i w razie orzeczenia separacji (art. 614 § 4 k.r.o.).
Ponadto pewne trudności w określeniu przedmiotu sprawy wiążą się także z tym, że regulacja kwestionowana w skardze konstytucyjnej nie została wyrażona expressis verbis w art. 60 § 3 k.r.o., ale wynika z jego interpretacji a contrario. Jeżeli bowiem ustawodawca oznaczył zakres czasowy obowiązku alimentacyjnego rozwiedzionego małżonka, który nie został uznany za winnego rozkładu pożycia, ale nie wspomniał o analogicznym ograniczeniu w przypadku małżonka winnego rozkładu pożycia, to należy przyjąć, iż takiego ograniczenia nie ma.

Powyższe ustalenia prowadzą do wniosku, że przedmiotem skargi jest art. 60 § 3 zd. 2 k.r.o. w zakresie, w jakim stanowi, że oparty na art. 60 § 1 tego kodeksu obowiązek dostarczania środków utrzymania małżonkowi rozwiedzionemu przez małżonka, który został uznany za winnego rozkładu pożycia, nie wygasa z upływem określonego terminu. Art. 60 § 1 k.r.o. ma w sprawie znaczenie jedynie jako przepis związkowy, ustanawia bowiem samą instytucję prawną obowiązku alimentacyjnego między byłymi małżonkami, która – jako taka – nie została wprost zakwestionowana w rozpatrywanej skardze konstytucyjnej.

Merytoryczną ocenę zarzutów zawartych w skardze konstytucyjnej należy rozpocząć od problemu zgodności art. 60 § 3 zd. 2 w zw. z art. 60 § 1 k.r.o. z art. 64 w zw. z art. 31 ust. 3 Konstytucji.

Należy zaznaczyć, że mimo wskazania w skardze konstytucyjnej całego art. 64 Konstytucji jako wzorca kontroli, zarzuty skarżącego nie dotyczą naruszenia istoty prawa własności (art. 64 ust. 3 Konstytucji).

Realizacja obowiązku ustanowionego w art. 60 § 1 k.r.o. polega przede wszystkim na spełnianiu świadczeń pieniężnych albo – wyjątkowo – świadczeń w naturze. Generalnie oznacza to ingerencję w prawo własności, którego istotnym elementem jest uprawnienie do swobodnego korzystania z przedmiotu własności i rozporządzania nim. Dotyczy to również środków pieniężnych. Nie można jednak wykluczyć, że wykonywanie obowiązku alimentacyjnego łączyć się będzie z ingerencją także w inne prawa majątkowe (np. w prawo do wynagrodzenia za pracę, w sytuacji, gdy świadczenie jest przymusowo egzekwowane z wynagrodzenia za pracę, albo – jak w niniejszej sprawie – prawo do zabezpieczenia społecznego przez ograniczenie wysokości otrzymywanego świadczenia emerytalno-rentowego). Kwestia, czy chodzi o ingerencję w prawo własności, czy w inne prawa majątkowe, ma – przede wszystkim z uwagi na to, iż w sprawie nie pojawia się problem naruszenia istoty prawa własności (art. 64 ust. 3 Konstytucji) – drugorzędne znaczenie. Można powiedzieć ogólnie, że mamy tu do czynienia z ingerencją w prawa majątkowe (mienie) byłego małżonka. Powstaje pytanie, czy ingerencja ta mieści się w granicach wyznaczonych przez Konstytucję.

Dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy istotne są dwie kwestie.
Po pierwsze, chodzi o kwestię przesłanek ustania obowiązku alimentacyjnego między byłymi małżonkami. Zdaniem Trybunału Konstytucyjnego, stanowisko skarżącego zakładające, że jedynie zawarcie nowego związku małżeńskiego przez małżonka uprawnionego do świadczeń alimentacyjnych oznacza zwolnienie z obowiązku tych świadczeń małżonka, który został uznany za winnego rozkładu, nie jest w pełni trafne. Utrwalone orzecznictwo Sądu Najwyższego przyjmuje bowiem, że dopuszczalna jest taka wykładnia odpowiednich przepisów k.r.o., która dopuszcza oddalenie powództwa o świadczenie pomocy materialnej członkom rodziny „na zasadzie sprzeczności z zasadami współżycia społecznego” (uchwała SN z 17 grudnia 1991 r. III CZP 131/91, OSNC 6/1992 , poz. 107 i powołane tam wcześniejsze orzeczenia). Sąd Najwyższy podkreślił przy tym, że „sprzeciw ze strony zasad współżycia społecznego” może budzić obarczenie małżonka rozwiedzionego obowiązkiem niesienia pomocy materialnej byłemu małżonkowi, który pozostaje w faktycznej wspólnocie małżeńskiej z inną osobą. Wskazał także, że sąd winien „baczyć”, żeby dochodzenie roszczenia alimentacyjnego nie było „szykaną wymierzoną przeciwko byłemu małżonkowi lub postępowaniem zmierzającym do jego wyzyskania”. Tak więc można stwierdzić, iż oprócz zawarcia nowego związku małżeńskiego inną przesłanką powodującą ustanie obowiązku alimentacyjnego jest sprzeczność roszczenia o dostarczanie środków utrzymania z zasadami współżycia społecznego (art. 5 k.c.).

Po drugie, w niniejszej sprawie należy uwzględnić charakter prawny obowiązku wzajemnej alimentacji między byłymi małżonkami. W uchwale Sądu Najwyższego z 16 grudnia 1987 r. (III CZP 91/86, OSNC 4/1988, poz. 42) stwierdzono, że świadczenie alimentacyjne między byłymi małżonkami stanowi „kontynuację obowiązku wzajemnej pomocy w zakresie utrzymania” powstałego przez zawarcie małżeństwa. Obowiązek ten trwa mimo rozwodu, choć „w postaci zmodyfikowanej”. Stanowisko to należy uznać za utrwalone w judykaturze i doktrynie (por. B. Czech w: Kodeks rodzinny i opiekuńczy, Komentarz, red. K. Piasecki, Warszawa 2005, s. 454). Niezależnie od tego, że stanowisko to nie jest aprobowane przez część doktryny (zob. Z. Krzemiński, Rozwód. Komentarz do przepisów, wyd. III, Zakamycze 2001), nie można zaprzeczyć, że obowiązek alimentowania byłego małżonka stanowi instytucję prawną pozostającą w ścisłym związku z obowiązkiem przyczyniania się do zaspokojenia potrzeb materialnych rodziny. Uprzednie zawarcie związku małżeńskiego jest konieczną przesłanką dochodzenia alimentów w razie ewentualnego rozwodu. Ustalenie, iż materialną podstawą obowiązku alimentacyjnego między rozwiedzionymi małżonkami są obowiązki istniejące w czasie trwania małżeństwa, a nie jest to zupełnie nowa powinność, ma istotne konsekwencje, jeśli chodzi o ocenę tej instytucji z punktu widzenia Konstytucji.

Oceniając zakwestionowaną regulację z punktu widzenia art. 31 ust. 3 Konstytucji, należy stwierdzić, że ograniczenia konstytucyjnych praw jednostki zostały wprowadzone w ustawie. Oznacza to spełnienie formalnego warunku dopuszczalności ograniczeń praw jednostki. Kwestia precyzji i określoności ograniczeń (przede wszystkim zwrotów: „niedostatek”, „usprawiedliwione potrzeby”) pozostaje poza granicami niniejszego postępowania.

Jeśli chodzi o kwestię warunków materialnych dopuszczalności ograniczeń praw jednostki, to zakwestionowana regulacja podyktowana została w pierwszej kolejności potrzebą ochrony praw innych osób (tj. konkretnie byłego małżonka osoby obciążonej obowiązkiem dostarczenia środków utrzymania). Oznacza to, że problem podniesiony w skardze konstytucyjnej analizowany być powinien pod względem konstytucyjnoprawnym z punktu widzenia zakresu koniecznej ochrony praw majątkowych rozwiedzionego małżonka. Dokonując oceny z punktu widzenia zasady proporcjonalności niezbędne jest porównanie zakresu legitymowanej konstytucyjnie ochrony praw jednego z małżonków z zakresem obowiązków drugiego z małżonków po ustaniu małżeństwa w wyniku orzeczonego przez sąd rozwodu. To ochrona praw jednego z małżonków jest elementem, który podlega w niniejszej sprawie porównaniu z wprowadzoną przez ustawodawcę ingerencją w prawa majątkowe drugiego małżonka.
Pewne znaczenie w niniejszej sprawie ma również przesłanka ochrony moralności publicznej, ponieważ w istocie rzeczy tutaj tkwi konstytucyjna podstawa do zróżnicowania statusu małżonka winnego rozkładu pożycia i małżonka, który takiej winy nie ponosi.

Ochrona roszczeń rozwiedzionego małżonka o dostarczanie mu przez drugiego z małżonków środków utrzymania wynika z charakteru małżeństwa jako instytucji objętej ochroną konstytucyjną. Z punktu widzenia przedmiotu niniejszej sprawy istotne jest stwierdzenie, że z natury rzeczy zawarcie małżeństwa stanowi podstawę do ograniczenia przysługujących indywidualnie każdemu z małżonków praw majątkowych. Chodzi tu nie tylko o instytucję małżeńskiego ustroju majątkowego, ale również – a nawet przede wszystkim – o obowiązki majątkowe wobec drugiego małżonka i innych członków rodziny założonej przez małżonków. Obowiązek wzajemnej pomocy – również materialnej (finansowej) – należy do koniecznych elementów małżeństwa. Należy przy tym podkreślić, że charakterystyczną cechą stosunków między małżonkami jest założenie oparcia ich na zaufaniu (wierności) oraz wspólnym decydowaniu o sprawach życia rodzinnego. Mamy tu więc do czynienia ze złożonym kompleksem wzajemnych praw i obowiązków, które w zakresie majątkowym mają także swój wymiar prawny. Z praw przysługujących małżonkom wynika między innymi także możliwość żądania, aby drugi z małżonków przyczyniał się do zaspokojenia materialnych potrzeb rodziny oraz prawo do pomocy (również materialnej) ze strony drugiego małżonka. Wskazuje się, że wspólne pożycie stanowiące jeden z podstawowych elementów małżeństwa wymaga w zasadzie jednakowej stopy życiowej obojga małżonków (por. M. Sychowicz, w: Kodeks rodzinny i opiekuńczy, Komentarz, red. K. Piasecki, Warszawa 2006, s. 114).
Mimo że art. 18 i art. 47 Konstytucji nie stanowią wzorców kontroli w niniejszej sprawie, to jednak ich treść nie pozostaje bez wpływu na ocenę zasadności rozpatrywanej skargi konstytucyjnej W aspekcie zasad wyrażonych w tych przepisach Konstytucji małżeństwo stanowi złożoną instytucję prawną. Zawarcie małżeństwa i pozostawanie w związku małżeńskim jest bowiem z jednej strony wyrazem przysługującej człowiekowi wolności (por. także art. 23 międzynarodowego paktu praw politycznych i obywatelskich i art. 12 europejskiej konwencji praw człowieka i podstawowych wolności), z drugiej – rodzi określone obowiązki, którym odpowiadają uprawnienia drugiego z małżonków, w tym także roszczenia natury majątkowej. Roszczenia te nie wynikają jedynie z ustaw (choć to one go konkretyzują), ale także z art. 18 Konstytucji, stanowiąc pewien element realizacji nakazu gwarantowanej przez ten przepis ochrony małżeństwa i rodziny. Nakazana przez Konstytucję ochrona małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny oznacza bowiem również ochronę praw małżonków w ich wzajemnych stosunkach.
Konstytucyjny aspekt obowiązków jednego małżonka wobec drugiego oddziałuje również na kwestię ich zakresu czasowego. Otóż z samego założenia małżeństwo jest stosunkiem prawnym o nieokreślonym czasie trwania. Niezależnie od instytucji rozwodu i separacji (a także zmian obyczajowych i towarzyszących im zmian świadomości społecznej) zasadniczą przyczyną ustania małżeństwa jest i pozostaje śmierć jednego z małżonków. Takie jest założenie regulacji ustawowej. Wobec tego należy przyjąć, że pewne formy ochrony roszczeń majątkowych wobec współmałżonka mogą nie tylko trwać nadal mimo rozwodu, ale i mieć charakter z założenia „dożywotni”. Gdyby nie doszło do rozwodu, małżonkowie mieliby prawo oczekiwania od siebie nawzajem wsparcia, jak również pomocy materialnej w zaspokajaniu swoich uzasadnionych potrzeb. Regulacja prawna sytuacji rozwiedzionych małżonków winna to oczekiwanie chronić, bowiem jako prawo o charakterze majątkowym podlega ono również ochronie konstytucyjnej. Ustawodawca, wprowadzając instytucje rozwodu i separacji, winien uwzględnić potrzebę ochrony usprawiedliwionych potrzeb byłego małżonka.
Orzeczenie rozwodu zasadniczo przekreśla istnienie więzi rodzinnej między małżonkami, ale nie unicestwia faktu, że małżonkowie w przeszłości tworzyli rodzinę. Jeśli atrybutem rodziny jest wspólne przyczynianie się do zaspokajania jej potrzeb, to z punktu widzenia rozwiedzionego małżonka roszczenie o dostarczenie środków utrzymania stanowi sui generis kontynuację ochrony jednego z istotnych elementów jego życia rodzinnego. Stanowi przedłużenie tej ochrony w czasie.

Dodatkowo należy zwrócić uwagę, że zgodnie z tym, co zostało powiedziane w końcowym zdaniu wstępu do Konstytucji powszechny obowiązek solidarności z innymi jest jedną z zasad obowiązujących wszystkich stosujących Konstytucję. Obowiązek ten ma naturalnie różny charakter w zależności od relacji między określonymi osobami. Niewątpliwie jednak stosunki między małżonkami winny opierać się również na szczególnie pojmowanej solidarności. Prawo może wprowadzać pewne, a zwłaszcza materialne, aspekty obowiązku solidarności między byłymi małżonkami w interesie tej strony, której sytuacja uległa w wyniku rozwodu pogorszeniu.

Z powyższych względów prawo rozwiedzionego małżonka do alimentacji ma wymiar konstytucyjny, stanowiąc prawo majątkowe w rozumieniu art. 64 Konstytucji. Konieczność ochrony tego prawa może uzasadniać ingerencję w prawo własności i inne prawa majątkowe drugiego z rozwiedzionych małżonków.

Jak już wspomniano, istotne znaczenie ma spojrzenie na zakres obowiązków rozwiedzionego małżonka także z punktu widzenia zasad moralności publicznej. Wywodząca się jeszcze z prawa rzymskiego jedna z klasycznych zasad moralnych i prawnych: nemo turpitudinem suam allegans audiatur, zachowuje aktualność także współcześnie. Stwierdzenie winy rozkładu pożycia stanowi podstawę do przyjęcia, że do rozwodu doszło w wyniku bezprawnych lub co najmniej niezgodnych z zasadami moralnymi zachowań małżonka winnego. Jest to zatem wyraz moralnej oceny zachowania się małżonka, która ma istotne konsekwencje prawne. Powoduje bowiem, że dopuszczalne są ograniczenia jego konstytucyjnych praw i wolności podyktowane właśnie wymogami moralności publicznej. Wymogi te mogą uzasadniać stosowanie również pewnych sankcji, które nie tylko mają uwidaczniać negatywną ocenę zachowania się danej osoby. W takiej sytuacji należy stwierdzić, że jeżeli miałby on możliwość uwolnienia się wraz z upływem czasu ze swoich zobowiązań alimentacyjnych wobec drugiego małżonka powstałych przez zawarcie małżeństwa, byłoby to z kolei pewną preferencją dla niego – swego rodzaju polepszeniem własnej sytuacji materialnej związanym z uwolnieniem się od obowiązku przyczyniania się do zaspokojenia potrzeb rodziny, w tym drugiego współmałżonka.

Należy zaznaczyć, że podstawy ograniczeń praw majątkowych rozwiedzionych małżonków wskazane w powyższych wywodach wyznaczają także granice ingerencji. Zgodnie z zasadą wyrażoną w art. 60 § 3 zd. 2 k.r.o obowiązek alimentacyjny między byłymi małżonkami wygasa zasadniczo po upływie 5 lat od orzeczenia rozwodu. Oznacza to, że ustawodawca chroni co do zasady wspomnianą wcześniej ekspektatywę tylko przez pewien czas od ustania małżeństwa w wyniku orzeczenia rozwodu. Jednak bardzo istotne jest ustawowe zastrzeżenie polegające na tym, że sąd może w wyjątkowych okolicznościach na żądanie uprawnionego przedłużyć ten termin i to bez żadnych ograniczeń czasowych (art. 60 § 3 in fine k.r.o.). Kwestia zasadności przyjęcia akurat pięcioletniego okresu trwania obowiązku wykracza poza ocenę Trybunału Konstytucyjnego w niniejszej sprawie, tym niemniej ma znaczenie dla oceny proporcjonalności rozwiązań dotyczących małżonka winnego rozkładu pożycia. Powoduje bowiem, że nie mamy do czynienia tylko z dwiema możliwymi sytuacjami, tj. terminem pięcioletnim, jeśli zobowiązanym jest małżonek, który nie został uznany za winnego rozkładu pożycia, oraz z brakiem ograniczenia czasowego, jeśli zobowiązanym jest małżonek winny rozkładu pożycia. Jest jeszcze możliwość trzecia, a mianowicie obciążenie małżonka, który nie ponosi winy za rozkład pożycia, dłuższym, a potencjalnie nawet dożywotnim, obowiązkiem alimentacyjnym, jeżeli zachodzą wyjątkowe okoliczności. Regulacja ta osłabia zarzut oparty na tym, że małżonek uznany za winnego rozkładu pożycia traktowany jest nadmiernie surowo w stosunku do małżonka, który takiej winy nie ponosi.

Zgodnie z dotychczasowym orzecznictwem Trybunału Konstytucyjnego zasada proporcjonalności, wyznaczająca dopuszczalny zakres ograniczeń korzystania z konstytucyjnych wolności i praw, wymaga zbadania, czy kwestionowana norma spełnia trzy wymagania: przydatności, konieczności i proporcjonalność w ścisłym tego słowa znaczeniu. Wymaganie przydatności ograniczeń jest w niniejszej sprawie spełnione. Świadczenia alimentacyjne ze strony byłego małżonka służą bowiem zaspokojeniu potrzeb materialnych, które – gdyby nie doszło do rozwodu – byłyby zaspokajane w ramach rodziny. Również problem wymagania konieczności rysuje się w sposób niebudzący istotnych wątpliwości. Jedyną bowiem drogą do zabezpieczenia określonego poziomu życia rozwiedzionych małżonków jest nałożenie na nich obowiązku alimentacyjnego. Trudno przyjąć, że obowiązki te miałyby przejąć w tej sytuacji władze publiczne albo krewni osoby uprawnionej.

Istotny problem pojawia się przy ocenie proporcjonalności w ścisłym znaczeniu tego słowa. Rzeczywiście nałożenie na rozwiedzionego małżonka obowiązku „dostarczania środków utrzymania w zakresie odpowiadającym potrzebom uprawnionego” trwającego bez ograniczenia żadnym terminem mogłoby być ocenione jako nieproporcjonalne obciążenie, nawet jeżeli obciąża on małżonka winnego rozkładu pożycia. Jednak należy podkreślić, że Trybunał Konstytucyjny rozpatruje w niniejszej sprawie kwestię zgodności art. 60 § 3 k.r.o. w zakresie, w jakim odnosi się on do świadczenia alimentacyjnego opisanego w art. 60 § 1 k.r.o., a ten przepis zastrzega, że uprawnionym do alimentacji jest małżonek, który „znajduje się w niedostatku”. Roszczenie alimentacyjne, o którym mowa w art. 60 § 2 k.r.o., pozostaje wprawdzie poza ramami niniejszego postępowania, jednak należy zwrócić uwagę, że z formuły: „a rozwód pociąga za sobą istotne pogorszenie sytuacji materialnej małżonka” wynika również poważne ograniczenie skali roszczeń. Poza tym zakres świadczeń alimentacyjnych uzależniony jest nie tylko od potrzeb uprawnionego, ale i od możliwości zarobkowych i majątkowych zobowiązanego. Oprócz tego ograniczeniem obowiązku alimentacyjnego jest wspomniana wcześniej możliwość oddalenia przez sąd powództwa rozwiedzionego małżonka ze względu na sprzeczność z zasadami współżycia społecznego. Rozwiązania te w poważny sposób łagodzą brak oznaczonego kalendarzowo, terminu wygaśnięcia obowiązku alimentacyjnego. Można stwierdzić, że ustawodawca dokonał wyważenia interesów rozwiedzionych małżonków i ograniczył również prawa małżonka uprawnionego do alimentacji, przede wszystkim przez zastrzeżenie przesłanki pozostawania w niedostatku. Ta ustawowa regulacja powoduje przy tym, że choć brak jest w przypadku małżonka winnego rozkładu pożycia określonego kalendarzowo terminu ograniczającego zakres czasowy jego obowiązku alimentacyjnego, to jednak obowiązek ten nie powstaje lub wygasa, jeżeli drugi z małżonków nie jest w niedostatku. Pozwala to zachować zasadę, że za materialny poziom życia po rozwodzie zasadniczo odpowiedzialni są indywidualnie sami byli małżonkowie, a obowiązek drugiego małżonka ma charakter subsydiarny, tj. powstaje tylko w sytuacji niedostatku.

Konkludując tę część rozważań, Trybunał Konstytucyjny stwierdza, że regulacja ustawowa zakwestionowana w skardze konstytucyjnej nie narusza wynikającej z art. 31 ust. 3 Konstytucji zasady proporcjonalności jako ograniczenie w zakresie konstytucyjnych wolności i praw człowieka i obywatela, w szczególności nie stanowi ona nadmiernej ingerencji we własność ani w inne prawa majątkowe, których ochrona poręczona została w art. 64 Konstytucji.

Jeżeli chodzi o art. 2 Konstytucji, to skarżący nie podaje argumentów, które wskazywałyby na naruszenie konkretnego prawa podmiotowego przysługującego skarżącemu i znajdującego oparcie w tym przepisie Konstytucji. Art. 2 Konstytucji nie stanowi samoistnej podstawy wolności ani praw podlegających ochronie realizowanej za pomocą skargi konstytucyjnej. Nie może on zatem stanowić samoistnego wzorca sprawowanej w tym trybie kontroli konstytucyjności prawa. Podniesiony przez skarżącego zarzut niezgodności z tym przepisem może być jednak rozpatrywany przez Trybunał Konstytucyjny wówczas, gdy skarżący zarzuca jednocześnie niezgodność z przepisem Konstytucji stanowiącym podstawę konstytucyjnych wolności lub praw, np. art. 64 Konstytucji. W niniejszej sprawie art. 2 Konstytucji w części wyrażającej nakaz urzeczywistniania zasad sprawiedliwości społecznej został powołany przez skarżącego przede wszystkim dla wzmocnienia argumentacji. Można jedynie zauważyć, że wskazywane przez skarżącego okoliczności – większy stopień akceptacji społecznej dla instytucji rozwodu i wzrost odsetka rozwodzących się małżeństw – nie wpływają bezpośrednio na ocenę sytuacji tego z małżonków, którego zawinione zachowanie spowodowało rozkład pożycia. Niniejsza sprawa dotyczy zaś obowiązków alimentacyjnych tylko tej grupy. Zawinione przyczynienie się do rozkładu własnego małżeństwa jest niewątpliwie działaniem, które musi być ocenione negatywnie nie tylko z punktu widzenia drugiego małżonka, ale jest również niekorzystne dla życia społecznego, którego ważnym elementem jest małżeństwo i oparta na nim rodzina. Dlatego odpowiednio – w świetle regulacji materialnych Konstytucji – „surowsze” traktowanie tej kategorii małżonków nie może być uznane z założenia za niesprawiedliwe społecznie, a charakter prawny i społeczna ocena samej instytucji rozwodu ma w tym zakresie uboczne znaczenie.

Źródło: www.trybunal.gov.pl

Czy sedzia ktory wydal wyrok zaoczny w postepowaniu cywilnym powinien byc wylaczony od rozpoznania sprawy po zlozeniu sprzeciwu?

December 29th, 2006

Czas trwania obowiazku alimentacyjnego rozwiedzionych malzonkow (wyrok TK)

Opublikowany: 2.07.06

Wyrokiem z dnia 11 kwietnia 2006 roku, sygn. akt SK 57/04 Trybunal Konstytucyjny orzekl iz:

Art. 60 § 3 ustawy z dnia 25 lutego 1964 r. - Kodeks rodzinny i opiekunczy (Dz. U. Nr 9, poz. 59 ze zm.) w zakresie, w jakim stanowi, ze wynikajacy z art. 60 § 1 tego kodeksu obowiazek dostarczania przez rozwiedzionego malzonka, ktory zostal uznany za winnego rozkladu pozycia, srodkow utrzymania drugiemu rozwiedzionemu malzonkowi, nie wygasa wskutek uplywu czasu, jest zgodny z art. 64 w zwiazku z art. 31 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej i z nakazem urzeczywistniania zasad sprawiedliwosci spolecznej wyrazonym w art. 2 Konstytucji.

Ponizej publikujemy najwazniejsze tezy wyroku.

Przystapienie do merytorycznej oceny postawionych w skardze zarzutow wymaga dokladnego okreslenia przedmiotu niniejszego postepowania. Z tresci skargi konstytucyjnej wyraznie wynika, ze skarzacy kwestionuje tylko niektore normy wynikajace z art. 60 § 1 i 3 k.r.o. Wskazuje mianowicie nalozenie na malzonka, ktory zostal uznany za winnego rozkladu pozycia malzenskiego, obowiazku alimentacyjnego nieograniczonego w czasie. Zgodnie z kwestionowanym w skardze unormowaniem jedynym zdarzeniem, ktore skutkuje wygasnieciem tego obowiazku, jest zawarcie nowego zwiazku malzenskiego przez “rozwiedzionego malzonka, ktory nie zostal uznany za winnego rozkladu pozycia”. Poza zakresem skargi pozostaje zatem problem obowiazku alimentacyjnego rozwiedzionych malzonkow, ktorzy nie zostali uznani za winnych rozkladu pozycia, oraz problem zawarcia nowego malzenstwa jako zdarzenia powodujacego wygasniecie obowiazku alimentacyjnego wobec bylego malzonka niezaleznie od okresu, ktory uplynal od orzeczenia rozwodu, a takze problem stosowania art. 60 k.r.o. w razie uniewaznienia malzenstwa (art. 21 k.r.o.) i w razie orzeczenia separacji (art. 614 § 4 k.r.o.).
Ponadto pewne trudnosci w okresleniu przedmiotu sprawy wiaza sie takze z tym, ze regulacja kwestionowana w skardze konstytucyjnej nie zostala wyrazona expressis verbis w art. 60 § 3 k.r.o., ale wynika z jego interpretacji a contrario. Jezeli bowiem ustawodawca oznaczyl zakres czasowy obowiazku alimentacyjnego rozwiedzionego malzonka, ktory nie zostal uznany za winnego rozkladu pozycia, ale nie wspomnial o analogicznym ograniczeniu w przypadku malzonka winnego rozkladu pozycia, to nalezy przyjac, iz takiego ograniczenia nie ma.

Powyzsze ustalenia prowadza do wniosku, ze przedmiotem skargi jest art. 60 § 3 zd. 2 k.r.o. w zakresie, w jakim stanowi, ze oparty na art. 60 § 1 tego kodeksu obowiazek dostarczania srodkow utrzymania malzonkowi rozwiedzionemu przez malzonka, ktory zostal uznany za winnego rozkladu pozycia, nie wygasa z uplywem okreslonego terminu. Art. 60 § 1 k.r.o. ma w sprawie znaczenie jedynie jako przepis zwiazkowy, ustanawia bowiem sama instytucje prawna obowiazku alimentacyjnego miedzy bylymi malzonkami, ktora - jako taka - nie zostala wprost zakwestionowana w rozpatrywanej skardze konstytucyjnej.

Merytoryczna ocene zarzutow zawartych w skardze konstytucyjnej nalezy rozpoczac od problemu zgodnosci art. 60 § 3 zd. 2 w zw. z art. 60 § 1 k.r.o. z art. 64 w zw. z art. 31 ust. 3 Konstytucji.

Nalezy zaznaczyc, ze mimo wskazania w skardze konstytucyjnej calego art. 64 Konstytucji jako wzorca kontroli, zarzuty skarzacego nie dotycza naruszenia istoty prawa wlasnosci (art. 64 ust. 3 Konstytucji).

Realizacja obowiazku ustanowionego w art. 60 § 1 k.r.o. polega przede wszystkim na spelnianiu swiadczen pienieznych albo - wyjatkowo - swiadczen w naturze. Generalnie oznacza to ingerencje w prawo wlasnosci, ktorego istotnym elementem jest uprawnienie do swobodnego korzystania z przedmiotu wlasnosci i rozporzadzania nim. Dotyczy to rowniez srodkow pienieznych. Nie mozna jednak wykluczyc, ze wykonywanie obowiazku alimentacyjnego laczyc sie bedzie z ingerencja takze w inne prawa majatkowe (np. w prawo do wynagrodzenia za prace, w sytuacji, gdy swiadczenie jest przymusowo egzekwowane z wynagrodzenia za prace, albo - jak w niniejszej sprawie - prawo do zabezpieczenia spolecznego przez ograniczenie wysokosci otrzymywanego swiadczenia emerytalno-rentowego). Kwestia, czy chodzi o ingerencje w prawo wlasnosci, czy w inne prawa majatkowe, ma - przede wszystkim z uwagi na to, iz w sprawie nie pojawia sie problem naruszenia istoty prawa wlasnosci (art. 64 ust. 3 Konstytucji) - drugorzedne znaczenie. Mozna powiedziec ogolnie, ze mamy tu do czynienia z ingerencja w prawa majatkowe (mienie) bylego malzonka. Powstaje pytanie, czy ingerencja ta miesci sie w granicach wyznaczonych przez Konstytucje.

Dla rozstrzygniecia niniejszej sprawy istotne sa dwie kwestie.
Po pierwsze, chodzi o kwestie przeslanek ustania obowiazku alimentacyjnego miedzy bylymi malzonkami. Zdaniem Trybunalu Konstytucyjnego, stanowisko skarzacego zakladajace, ze jedynie zawarcie nowego zwiazku malzenskiego przez malzonka uprawnionego do swiadczen alimentacyjnych oznacza zwolnienie z obowiazku tych swiadczen malzonka, ktory zostal uznany za winnego rozkladu, nie jest w pelni trafne. Utrwalone orzecznictwo Sadu Najwyzszego przyjmuje bowiem, ze dopuszczalna jest taka wykladnia odpowiednich przepisow k.r.o., ktora dopuszcza oddalenie powodztwa o swiadczenie pomocy materialnej czlonkom rodziny “na zasadzie sprzecznosci z zasadami wspolzycia spolecznego” (uchwala SN z 17 grudnia 1991 r. III CZP 131/91, OSNC 6/1992 , poz. 107 i powolane tam wczesniejsze orzeczenia). Sad Najwyzszy podkreslil przy tym, ze “sprzeciw ze strony zasad wspolzycia spolecznego” moze budzic obarczenie malzonka rozwiedzionego obowiazkiem niesienia pomocy materialnej bylemu malzonkowi, ktory pozostaje w faktycznej wspolnocie malzenskiej z inna osoba. Wskazal takze, ze sad winien “baczyc”, zeby dochodzenie roszczenia alimentacyjnego nie bylo “szykana wymierzona przeciwko bylemu malzonkowi lub postepowaniem zmierzajacym do jego wyzyskania”. Tak wiec mozna stwierdzic, iz oprocz zawarcia nowego zwiazku malzenskiego inna przeslanka powodujaca ustanie obowiazku alimentacyjnego jest sprzecznosc roszczenia o dostarczanie srodkow utrzymania z zasadami wspolzycia spolecznego (art. 5 k.c.).

Po drugie, w niniejszej sprawie nalezy uwzglednic charakter prawny obowiazku wzajemnej alimentacji miedzy bylymi malzonkami. W uchwale Sadu Najwyzszego z 16 grudnia 1987 r. (III CZP 91/86, OSNC 4/1988, poz. 42) stwierdzono, ze swiadczenie alimentacyjne miedzy bylymi malzonkami stanowi “kontynuacje obowiazku wzajemnej pomocy w zakresie utrzymania” powstalego przez zawarcie malzenstwa. Obowiazek ten trwa mimo rozwodu, choc “w postaci zmodyfikowanej”. Stanowisko to nalezy uznac za utrwalone w judykaturze i doktrynie (por. B. Czech w: Kodeks rodzinny i opiekunczy, Komentarz, red. K. Piasecki, Warszawa 2005, s. 454). Niezaleznie od tego, ze stanowisko to nie jest aprobowane przez czesc doktryny (zob. Z. Krzeminski, Rozwod. Komentarz do przepisow, wyd. III, Zakamycze 2001), nie mozna zaprzeczyc, ze obowiazek alimentowania bylego malzonka stanowi instytucje prawna pozostajaca w scislym zwiazku z obowiazkiem przyczyniania sie do zaspokojenia potrzeb materialnych rodziny. Uprzednie zawarcie zwiazku malzenskiego jest konieczna przeslanka dochodzenia alimentow w razie ewentualnego rozwodu. Ustalenie, iz materialna podstawa obowiazku alimentacyjnego miedzy rozwiedzionymi malzonkami sa obowiazki istniejace w czasie trwania malzenstwa, a nie jest to zupelnie nowa powinnosc, ma istotne konsekwencje, jesli chodzi o ocene tej instytucji z punktu widzenia Konstytucji.

Oceniajac zakwestionowana regulacje z punktu widzenia art. 31 ust. 3 Konstytucji, nalezy stwierdzic, ze ograniczenia konstytucyjnych praw jednostki zostaly wprowadzone w ustawie. Oznacza to spelnienie formalnego warunku dopuszczalnosci ograniczen praw jednostki. Kwestia precyzji i okreslonosci ograniczen (przede wszystkim zwrotow: “niedostatek”, “usprawiedliwione potrzeby”) pozostaje poza granicami niniejszego postepowania.

Jesli chodzi o kwestie warunkow materialnych dopuszczalnosci ograniczen praw jednostki, to zakwestionowana regulacja podyktowana zostala w pierwszej kolejnosci potrzeba ochrony praw innych osob (tj. konkretnie bylego malzonka osoby obciazonej obowiazkiem dostarczenia srodkow utrzymania). Oznacza to, ze problem podniesiony w skardze konstytucyjnej analizowany byc powinien pod wzgledem konstytucyjnoprawnym z punktu widzenia zakresu koniecznej ochrony praw majatkowych rozwiedzionego malzonka. Dokonujac oceny z punktu widzenia zasady proporcjonalnosci niezbedne jest porownanie zakresu legitymowanej konstytucyjnie ochrony praw jednego z malzonkow z zakresem obowiazkow drugiego z malzonkow po ustaniu malzenstwa w wyniku orzeczonego przez sad rozwodu. To ochrona praw jednego z malzonkow jest elementem, ktory podlega w niniejszej sprawie porownaniu z wprowadzona przez ustawodawce ingerencja w prawa majatkowe drugiego malzonka.
Pewne znaczenie w niniejszej sprawie ma rowniez przeslanka ochrony moralnosci publicznej, poniewaz w istocie rzeczy tutaj tkwi konstytucyjna podstawa do zroznicowania statusu malzonka winnego rozkladu pozycia i malzonka, ktory takiej winy nie ponosi.

Ochrona roszczen rozwiedzionego malzonka o dostarczanie mu przez drugiego z malzonkow srodkow utrzymania wynika z charakteru malzenstwa jako instytucji objetej ochrona konstytucyjna. Z punktu widzenia przedmiotu niniejszej sprawy istotne jest stwierdzenie, ze z natury rzeczy zawarcie malzenstwa stanowi podstawe do ograniczenia przyslugujacych indywidualnie kazdemu z malzonkow praw majatkowych. Chodzi tu nie tylko o instytucje malzenskiego ustroju majatkowego, ale rowniez - a nawet przede wszystkim - o obowiazki majatkowe wobec drugiego malzonka i innych czlonkow rodziny zalozonej przez malzonkow. Obowiazek wzajemnej pomocy - rowniez materialnej (finansowej) - nalezy do koniecznych elementow malzenstwa. Nalezy przy tym podkreslic, ze charakterystyczna cecha stosunkow miedzy malzonkami jest zalozenie oparcia ich na zaufaniu (wiernosci) oraz wspolnym decydowaniu o sprawach zycia rodzinnego. Mamy tu wiec do czynienia ze zlozonym kompleksem wzajemnych praw i obowiazkow, ktore w zakresie majatkowym maja takze swoj wymiar prawny. Z praw przyslugujacych malzonkom wynika miedzy innymi takze mozliwosc zadania, aby drugi z malzonkow przyczynial sie do zaspokojenia materialnych potrzeb rodziny oraz prawo do pomocy (rowniez materialnej) ze strony drugiego malzonka. Wskazuje sie, ze wspolne pozycie stanowiace jeden z podstawowych elementow malzenstwa wymaga w zasadzie jednakowej stopy zyciowej obojga malzonkow (por. M. Sychowicz, w: Kodeks rodzinny i opiekunczy, Komentarz, red. K. Piasecki, Warszawa 2006, s. 114).
Mimo ze art. 18 i art. 47 Konstytucji nie stanowia wzorcow kontroli w niniejszej sprawie, to jednak ich tresc nie pozostaje bez wplywu na ocene zasadnosci rozpatrywanej skargi konstytucyjnej W aspekcie zasad wyrazonych w tych przepisach Konstytucji malzenstwo stanowi zlozona instytucje prawna. Zawarcie malzenstwa i pozostawanie w zwiazku malzenskim jest bowiem z jednej strony wyrazem przyslugujacej czlowiekowi wolnosci (por. takze art. 23 miedzynarodowego paktu praw politycznych i obywatelskich i art. 12 europejskiej konwencji praw czlowieka i podstawowych wolnosci), z drugiej - rodzi okreslone obowiazki, ktorym odpowiadaja uprawnienia drugiego z malzonkow, w tym takze roszczenia natury majatkowej. Roszczenia te nie wynikaja jedynie z ustaw (choc to one go konkretyzuja), ale takze z art. 18 Konstytucji, stanowiac pewien element realizacji nakazu gwarantowanej przez ten przepis ochrony malzenstwa i rodziny. Nakazana przez Konstytucje ochrona malzenstwa jako zwiazku kobiety i mezczyzny oznacza bowiem rowniez ochrone praw malzonkow w ich wzajemnych stosunkach.
Konstytucyjny aspekt obowiazkow jednego malzonka wobec drugiego oddzialuje rowniez na kwestie ich zakresu czasowego. Otoz z samego zalozenia malzenstwo jest stosunkiem prawnym o nieokreslonym czasie trwania. Niezaleznie od instytucji rozwodu i separacji (a takze zmian obyczajowych i towarzyszacych im zmian swiadomosci spolecznej) zasadnicza przyczyna ustania malzenstwa jest i pozostaje smierc jednego z malzonkow. Takie jest zalozenie regulacji ustawowej. Wobec tego nalezy przyjac, ze pewne formy ochrony roszczen majatkowych wobec wspolmalzonka moga nie tylko trwac nadal mimo rozwodu, ale i miec charakter z zalozenia “dozywotni”. Gdyby nie doszlo do rozwodu, malzonkowie mieliby prawo oczekiwania od siebie nawzajem wsparcia, jak rowniez pomocy materialnej w zaspokajaniu swoich uzasadnionych potrzeb. Regulacja prawna sytuacji rozwiedzionych malzonkow winna to oczekiwanie chronic, bowiem jako prawo o charakterze majatkowym podlega ono rowniez ochronie konstytucyjnej. Ustawodawca, wprowadzajac instytucje rozwodu i separacji, winien uwzglednic potrzebe ochrony usprawiedliwionych potrzeb bylego malzonka.
Orzeczenie rozwodu zasadniczo przekresla istnienie wiezi rodzinnej miedzy malzonkami, ale nie unicestwia faktu, ze malzonkowie w przeszlosci tworzyli rodzine. Jesli atrybutem rodziny jest wspolne przyczynianie sie do zaspokajania jej potrzeb, to z punktu widzenia rozwiedzionego malzonka roszczenie o dostarczenie srodkow utrzymania stanowi sui generis kontynuacje ochrony jednego z istotnych elementow jego zycia rodzinnego. Stanowi przedluzenie tej ochrony w czasie.

Dodatkowo nalezy zwrocic uwage, ze zgodnie z tym, co zostalo powiedziane w koncowym zdaniu wstepu do Konstytucji powszechny obowiazek solidarnosci z innymi jest jedna z zasad obowiazujacych wszystkich stosujacych Konstytucje. Obowiazek ten ma naturalnie rozny charakter w zaleznosci od relacji miedzy okreslonymi osobami. Niewatpliwie jednak stosunki miedzy malzonkami winny opierac sie rowniez na szczegolnie pojmowanej solidarnosci. Prawo moze wprowadzac pewne, a zwlaszcza materialne, aspekty obowiazku solidarnosci miedzy bylymi malzonkami w interesie tej strony, ktorej sytuacja ulegla w wyniku rozwodu pogorszeniu.

Z powyzszych wzgledow prawo rozwiedzionego malzonka do alimentacji ma wymiar konstytucyjny, stanowiac prawo majatkowe w rozumieniu art. 64 Konstytucji. Koniecznosc ochrony tego prawa moze uzasadniac ingerencje w prawo wlasnosci i inne prawa majatkowe drugiego z rozwiedzionych malzonkow.

Jak juz wspomniano, istotne znaczenie ma spojrzenie na zakres obowiazkow rozwiedzionego malzonka takze z punktu widzenia zasad moralnosci publicznej. Wywodzaca sie jeszcze z prawa rzymskiego jedna z klasycznych zasad moralnych i prawnych: nemo turpitudinem suam allegans audiatur, zachowuje aktualnosc takze wspolczesnie. Stwierdzenie winy rozkladu pozycia stanowi podstawe do przyjecia, ze do rozwodu doszlo w wyniku bezprawnych lub co najmniej niezgodnych z zasadami moralnymi zachowan malzonka winnego. Jest to zatem wyraz moralnej oceny zachowania sie malzonka, ktora ma istotne konsekwencje prawne. Powoduje bowiem, ze dopuszczalne sa ograniczenia jego konstytucyjnych praw i wolnosci podyktowane wlasnie wymogami moralnosci publicznej. Wymogi te moga uzasadniac stosowanie rowniez pewnych sankcji, ktore nie tylko maja uwidaczniac negatywna ocene zachowania sie danej osoby. W takiej sytuacji nalezy stwierdzic, ze jezeli mialby on mozliwosc uwolnienia sie wraz z uplywem czasu ze swoich zobowiazan alimentacyjnych wobec drugiego malzonka powstalych przez zawarcie malzenstwa, byloby to z kolei pewna preferencja dla niego - swego rodzaju polepszeniem wlasnej sytuacji materialnej zwiazanym z uwolnieniem sie od obowiazku przyczyniania sie do zaspokojenia potrzeb rodziny, w tym drugiego wspolmalzonka.

Nalezy zaznaczyc, ze podstawy ograniczen praw majatkowych rozwiedzionych malzonkow wskazane w powyzszych wywodach wyznaczaja takze granice ingerencji. Zgodnie z zasada wyrazona w art. 60 § 3 zd. 2 k.r.o obowiazek alimentacyjny miedzy bylymi malzonkami wygasa zasadniczo po uplywie 5 lat od orzeczenia rozwodu. Oznacza to, ze ustawodawca chroni co do zasady wspomniana wczesniej ekspektatywe tylko przez pewien czas od ustania malzenstwa w wyniku orzeczenia rozwodu. Jednak bardzo istotne jest ustawowe zastrzezenie polegajace na tym, ze sad moze w wyjatkowych okolicznosciach na zadanie uprawnionego przedluzyc ten termin i to bez zadnych ograniczen czasowych (art. 60 § 3 in fine k.r.o.). Kwestia zasadnosci przyjecia akurat piecioletniego okresu trwania obowiazku wykracza poza ocene Trybunalu Konstytucyjnego w niniejszej sprawie, tym niemniej ma znaczenie dla oceny proporcjonalnosci rozwiazan dotyczacych malzonka winnego rozkladu pozycia. Powoduje bowiem, ze nie mamy do czynienia tylko z dwiema mozliwymi sytuacjami, tj. terminem piecioletnim, jesli zobowiazanym jest malzonek, ktory nie zostal uznany za winnego rozkladu pozycia, oraz z brakiem ograniczenia czasowego, jesli zobowiazanym jest malzonek winny rozkladu pozycia. Jest jeszcze mozliwosc trzecia, a mianowicie obciazenie malzonka, ktory nie ponosi winy za rozklad pozycia, dluzszym, a potencjalnie nawet dozywotnim, obowiazkiem alimentacyjnym, jezeli zachodza wyjatkowe okolicznosci. Regulacja ta oslabia zarzut oparty na tym, ze malzonek uznany za winnego rozkladu pozycia traktowany jest nadmiernie surowo w stosunku do malzonka, ktory takiej winy nie ponosi.

Zgodnie z dotychczasowym orzecznictwem Trybunalu Konstytucyjnego zasada proporcjonalnosci, wyznaczajaca dopuszczalny zakres ograniczen korzystania z konstytucyjnych wolnosci i praw, wymaga zbadania, czy kwestionowana norma spelnia trzy wymagania: przydatnosci, koniecznosci i proporcjonalnosc w scislym tego slowa znaczeniu. Wymaganie przydatnosci ograniczen jest w niniejszej sprawie spelnione. swiadczenia alimentacyjne ze strony bylego malzonka sluza bowiem zaspokojeniu potrzeb materialnych, ktore - gdyby nie doszlo do rozwodu - bylyby zaspokajane w ramach rodziny. Rowniez problem wymagania koniecznosci rysuje sie w sposob niebudzacy istotnych watpliwosci. Jedyna bowiem droga do zabezpieczenia okreslonego poziomu zycia rozwiedzionych malzonkow jest nalozenie na nich obowiazku alimentacyjnego. Trudno przyjac, ze obowiazki te mialyby przejac w tej sytuacji wladze publiczne albo krewni osoby uprawnionej.

Istotny problem pojawia sie przy ocenie proporcjonalnosci w scislym znaczeniu tego slowa. Rzeczywiscie nalozenie na rozwiedzionego malzonka obowiazku “dostarczania srodkow utrzymania w zakresie odpowiadajacym potrzebom uprawnionego” trwajacego bez ograniczenia zadnym terminem mogloby byc ocenione jako nieproporcjonalne obciazenie, nawet jezeli obciaza on malzonka winnego rozkladu pozycia. Jednak nalezy podkreslic, ze Trybunal Konstytucyjny rozpatruje w niniejszej sprawie kwestie zgodnosci art. 60 § 3 k.r.o. w zakresie, w jakim odnosi sie on do swiadczenia alimentacyjnego opisanego w art. 60 § 1 k.r.o., a ten przepis zastrzega, ze uprawnionym do alimentacji jest malzonek, ktory “znajduje sie w niedostatku”. Roszczenie alimentacyjne, o ktorym mowa w art. 60 § 2 k.r.o., pozostaje wprawdzie poza ramami niniejszego postepowania, jednak nalezy zwrocic uwage, ze z formuly: “a rozwod pociaga za soba istotne pogorszenie sytuacji materialnej malzonka” wynika rowniez powazne ograniczenie skali roszczen. Poza tym zakres swiadczen alimentacyjnych uzalezniony jest nie tylko od potrzeb uprawnionego, ale i od mozliwosci zarobkowych i majatkowych zobowiazanego. Oprocz tego ograniczeniem obowiazku alimentacyjnego jest wspomniana wczesniej mozliwosc oddalenia przez sad powodztwa rozwiedzionego malzonka ze wzgledu na sprzecznosc z zasadami wspolzycia spolecznego. Rozwiazania te w powazny sposob lagodza brak oznaczonego kalendarzowo, terminu wygasniecia obowiazku alimentacyjnego. Mozna stwierdzic, ze ustawodawca dokonal wywazenia interesow rozwiedzionych malzonkow i ograniczyl rowniez prawa malzonka uprawnionego do alimentacji, przede wszystkim przez zastrzezenie przeslanki pozostawania w niedostatku. Ta ustawowa regulacja powoduje przy tym, ze choc brak jest w przypadku malzonka winnego rozkladu pozycia okreslonego kalendarzowo terminu ograniczajacego zakres czasowy jego obowiazku alimentacyjnego, to jednak obowiazek ten nie powstaje lub wygasa, jezeli drugi z malzonkow nie jest w niedostatku. Pozwala to zachowac zasade, ze za materialny poziom zycia po rozwodzie zasadniczo odpowiedzialni sa indywidualnie sami byli malzonkowie, a obowiazek drugiego malzonka ma charakter subsydiarny, tj. powstaje tylko w sytuacji niedostatku.

Konkludujac te czesc rozwazan, Trybunal Konstytucyjny stwierdza, ze regulacja ustawowa zakwestionowana w skardze konstytucyjnej nie narusza wynikajacej z art. 31 ust. 3 Konstytucji zasady proporcjonalnosci jako ograniczenie w zakresie konstytucyjnych wolnosci i praw czlowieka i obywatela, w szczegolnosci nie stanowi ona nadmiernej ingerencji we wlasnosc ani w inne prawa majatkowe, ktorych ochrona poreczona zostala w art. 64 Konstytucji.

Jezeli chodzi o art. 2 Konstytucji, to skarzacy nie podaje argumentow, ktore wskazywalyby na naruszenie konkretnego prawa podmiotowego przyslugujacego skarzacemu i znajdujacego oparcie w tym przepisie Konstytucji. Art. 2 Konstytucji nie stanowi samoistnej podstawy wolnosci ani praw podlegajacych ochronie realizowanej za pomoca skargi konstytucyjnej. Nie moze on zatem stanowic samoistnego wzorca sprawowanej w tym trybie kontroli konstytucyjnosci prawa. Podniesiony przez skarzacego zarzut niezgodnosci z tym przepisem moze byc jednak rozpatrywany przez Trybunal Konstytucyjny wowczas, gdy skarzacy zarzuca jednoczesnie niezgodnosc z przepisem Konstytucji stanowiacym podstawe konstytucyjnych wolnosci lub praw, np. art. 64 Konstytucji. W niniejszej sprawie art. 2 Konstytucji w czesci wyrazajacej nakaz urzeczywistniania zasad sprawiedliwosci spolecznej zostal powolany przez skarzacego przede wszystkim dla wzmocnienia argumentacji. Mozna jedynie zauwazyc, ze wskazywane przez skarzacego okolicznosci - wiekszy stopien akceptacji spolecznej dla instytucji rozwodu i wzrost odsetka rozwodzacych sie malzenstw - nie wplywaja bezposrednio na ocene sytuacji tego z malzonkow, ktorego zawinione zachowanie spowodowalo rozklad pozycia. Niniejsza sprawa dotyczy zas obowiazkow alimentacyjnych tylko tej grupy. Zawinione przyczynienie sie do rozkladu wlasnego malzenstwa jest niewatpliwie dzialaniem, ktore musi byc ocenione negatywnie nie tylko z punktu widzenia drugiego malzonka, ale jest rowniez niekorzystne dla zycia spolecznego, ktorego waznym elementem jest malzenstwo i oparta na nim rodzina. Dlatego odpowiednio - w swietle regulacji materialnych Konstytucji - “surowsze” traktowanie tej kategorii malzonkow nie moze byc uznane z zalozenia za niesprawiedliwe spolecznie, a charakter prawny i spoleczna ocena samej instytucji rozwodu ma w tym zakresie uboczne znaczenie.

zrodlo: www.trybunal.gov.pl

Czy sedzia ktory wydal wyrok zaoczny w postepowaniu cywilnym powinien byc wylaczony od rozpoznania sprawy po zlozeniu sprzeciwu?

December 29th, 2006

Niewylaczenie sedziego, ktory wydal wyrok zaoczny w sytuacji rozpoznawania sprawy na nowo po sprzeciwie od tego wyroku nie narusza Konstytucji.

26 czerwca 2006 r. o godz. 12.00 Trybunal Konstytucyjny rozpoznal skarge konstytucyjna Stanislawa C. dotyczaca ograniczenia wylaczenia sedziego z postepowania sadowego (sygn. SK 55/05).

Przeciwko skarzacemu skierowane zostalo powodztwo o ochrone naruszonego posiadania. Sad rejonowy wydal wyrok zaoczny w calosci uwzgledniajacy powodztwo. Na skutek wniesionego sprzeciwu sprawe w dalszym ciagu rozpoznawal sad rejonowy w tej samej jednoosobowej obsadzie. Stalo sie tak dlatego, ze kwestionowany przepis ogranicza wylaczenie sedziego z mocy prawa. Ma to miejsce jedynie w sprawach, w ktorych sedzia bral udzial w wydaniu zaskarzonego orzeczenia w instancji nizszej. W konsekwencji wydany zostal wyrok utrzymujacy w mocy wyrok zaoczny. Apelacja od tego wyroku zostala oddalona. Z kwestionowanego przepisu wynika, ze nie podlega wylaczeniu ten sedzia, ktory bral udzial w wydaniu zaskarzonego sprzeciwem wyroku zaocznego. Zdaniem skarzacego takiego wyroku nie powinien rozpoznawac sad w skladzie orzekajacym, ktory wydal wyrok zaoczny. Sedzia zas powinien byc wylaczony z mocy prawa. Granice obszaru takiego wylaczenia wyznaczone przez konstytucyjna gwarancje bezstronnosci sa szersze niz okresla je kwestionowany przepis. W ten sposob dochodzi do naruszenia Konstytucji.

Trybunal Konstytucyjny orzekl, ze art. 48 & 1 pkt 5 Kodeksu postepowania cywilnego jest zgodny z art. 45 ust. 1 Konstytucji i nie jest niezgodny art. 32 ust. 1.

Trybunal Konstytucyjny stwierdzil, ze niewylaczenie sedziego w sytuacji rozpoznawania sprawy na nowo po sprzeciwie od wyroku zaocznego nie narusza konstytucyjnego prawa skarzacego do bezstronnego sadu. Skarzacy przyjal zalozenie, ze sad, ktory wydal wyrok zaoczny uwzgledniajacy powodztwo jest na tyle przekonany co do jego zasadnosci, ze nie moze juz w sposob bezstronny rozpoznac sprawy na nowo wysluchujac drugiej strony - pozwanego i przeprowadzajac raz jeszcze cale postepowanie dowodowe. Zdaniem Trybunalu Konstytucyjnego jest to zalozenie niezwykle uproszczone, ktore pomija istote sedziowskiej bezstronnosci. Ponadto Trybunal stwierdzil, ze skarzacy nie wskazal konstytucyjnych argumentow, ktore uzasadnialyby jego teze o naruszeniu zasady rownosci wobec prawa poprzez odmienne potraktowanie przez ustawodawce adresatow unormowania zawartego w kwestionowanym przepisie Kodeksu postepowania cywilnego w stosunku do odpowiednich regulacji zawartych w Kodeksie postepowania karnego.

zrodlo: www.trybunal.gov.pl

Czy odszkodowanie i nawiazka orzeczona na podstawie art. 42 kodeksu karnego moze byc finansowane z ubezpieczenia OC?

December 24th, 2006

Czy naleznosci zasadzone na podstawie art. 46 & 1, 2 kodeksu karnego od posiadacza pojazdu mechanicznego badz kierujacego pojazdem podlegaja zaspokojeniu przez zaklad ubezpieczen na podstawie umowy ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdow mechanicznych ?

W kwestii tej rozstrzygal Sad Najwyzszy postanowieniem skladu 7 sedziow z 24 lutego 2006 roku (sygn. akt III CZP 95/05). Ponizej prezentujemy najwazniejsze tezy z uzasadnienia wyroku.

“…W dotychczasowym orzecznictwie Sadu Najwyzszego nie rozstrzygano wprost zagadnienia prawnego sformulowanego w pytaniu prawnym Rzecznika Ubezpieczonych. Analizowano natomiast problem dopuszczalnosci stosowania srodkow karnych przewidzianych w art. 46 k.k. (obowiazku naprawienia szkody i nawiazki na rzecz pokrzywdzonego) wobec sprawcy przestepstwa, ktorego wiazala z zakladem ubezpieczen umowa ubezpieczenia odpowiedzialnosci cywilnej za szkode powstala z zwiazku z ruchem pojazdow mechanicznych. W uchwale z dnia 20 czerwca 2000 r. (I KZP 5/2000, OSNK 2000, z. 7/8, poz. 5) stwierdzono, ze korzystanie przez sprawce przestepstwa przeciwko bezpieczenstwu w komunikacji z ubezpieczenia odpowiedzialnosci cywilnej posiadaczy pojazdow mechanicznych nie wylacza orzeczenia naprawienia szkody lub nawiazki w wyroku karnym (art. 46 & 1 i 2 k.k.). W ten sposob podkreslono prawna autonomicznosc wspomnianych srodkow karnych wobec umowy ubezpieczenia OC. W pewnym sensie do tego zagadnienia odnosic sie moze rozstrzygniecie zawarte w wyroku z dnia 13 maja 2005 r. (I CK 706/04, nieopubl.). Z uzasadnienia tego wyroku wynika to, ze powod (sprawca wypadku komunikacyjnego) wystapil wobec ubezpieczyciela z zadaniem zwolnienia go z dlugu wynikajacego z wyroku karnego, orzekajacego wobec niego obowiazek naprawienia szkody na podstawie art. 46 k.k. Sad Najwyzszy uznal, ze powodowi (skazanemu) nie przysluguje tak sformulowane roszczenie, poniewaz powod zmierzal w istocie do uwolnienia sie od obowiazku naprawienia szkody, nalozonego na niego wyrokiem karnym….”

zrodlo: www.sn.pl

Umowa o prace

December 15th, 2006

……………………………………                                                            …………………………………..
(Pieczec pracodawcy)                                                                                 (miejscowosc , data)

……………………………………………
numer REGON - EKD

Umowa o prace

zawarta w dniu …………………………….. w …………………………………………………………… pomiedzy
…………………………………………………………………………………………………………………………………….
zwanym dalej Pracodawca reprezentowanym przez
…………………………………………………………………………………………………………………………………….
a
…………………………………………………………………………………………………………………………………….
zwanym dalej Pracownikiem

§ 1
Pracodawca zatrudnia Pracownika na stanowisku
……………………………………………………………………………………………………………………………………
§ 2
Umowa zostaje zawarta na czas
…………………………………………………………………………………………………………………………………….
§ 3
Miejscem wykonywania pracy bedzie
…………………………………………………………………………………………………………………………………….
§ 4
Praca bedzie wykonywana w wymiarze
…………………………………………………………………………………………………………………………………….
§5
Do obowiazkow Pracownika będzie nalezalo:
a) …………………………………………………………………………………………………………………………………
b) ……………………………………………………………………………………………………………………………… .
§ 6
Za prace Pracownik otrzyma wynagrodzenie w wysokosci …………………………….. za miesiac platne z dolu do ……………………. dnia kazdego miesiaca.
§ 7
Pracownik rozpocznie prace dnia ………………………………………………………………………. .
§ 8
Umowe sporzadzono w trzech jednobrzmiących egzemplarzach, z ktorych jeden otrzymal Pracownik.

……………………………………                                      ………………………………………………
(podpis pracownika)                                                       (pieczec i podpis pracodawcy lub osoby uprawnionej do
dzialania w jego imieniu)